Browsing Category

Blog

3 września 2019

Dlaczego zdrada dotyka nawet 75% związków?

Nowy wstyd

Ubrania kupujemy co chwilę – bo tanie, bo jest nowy trend, bo we wszystkich mediach ciągle ktoś je reklamuje, bo powodem do chwalenia się stał się luksus, a nie umiarkowanie.

Co chwila przynosimy do domu nowe rzeczy – bo fajne, bo ładne, bo „dlaczego nie?”. Sklepy z bibelotami powstają jak grzyby po deszczu  – a my daliśmy sobie wmówić, że ciągle trzeba mieć coś nowego.

Kontynuuj czytanie

4 sierpnia 2019

Syndorm Superkobiety – czy Ty też na niego cierpisz?

Większość pracujących zawodowo Polek cierpi na tzw. Superwoman Syndrome – tak samo jak kobiety w innych krajach – chciałyby wszystko co robią, robić perfekcyjnie i przy okazji same być perfekcyjne. Ponad 80% najbardziej zapracowanych kobiet ma poczucie winy, że nie robi wystarczająco dużo. I odczuwa zawsze presję, żeby ze wszystkim zdążyć na czas i spełniać oczekiwania wobec innych, a w szczególności najbliższych.

Kontynuuj czytanie

9 czerwca 2019

JAK NAUCZYĆ SIĘ SŁYSZEĆ SWÓJ WEWNĘTRZNY GŁOS I UFAĆ INTUICJI – 8 SKUTECZNYCH SPOSOBÓW!

W zeszłym roku mój mąż Adrian przygotowywał się do półmaratonu. W jeden z weekendów, po kilkunastu deszczowych i chłodnych dniach, miała być wreszcie piękna, słoneczna pogoda. Mimo, że biegał we wtorek, środę i piątek, to zaplanował, że skorzysta z pogody i następnego dnia, w sobotę, wybierze się na dłuższy bieg – wcześnie rano, żebyśmy przed południem zdążyli jeszcze na Targ Śniadaniowy na Żoliborzu.

W piątek po kolacji usiedliśmy na balkonie. W pewnym momencie spojrzał na mnie i powiedział z wahaniem. „Nie wiem czy powinienem pobiec jutro rano, mam jakieś takie dziwne przeczucie”.

Powiedziałam, że skoro tak czuje, to lepiej, żeby odpuścił. Wtedy do głosu doszedł jego logiczny umysł i odpowiedział „A co tam, coś wymyślam. Spokojnie, pójdę – potrzebuję takiego wybiegania na dworze. A jaki będę miał potem apetyt na śniadanie…” – uśmiechnął się.

Skracając historię. Gdy następnego dnia przed południem nie wracał od 3 godzin, wiedziałam, że coś się stało. Wyszłam z domu i poszłam w kierunku, z którego powinien wracać. No i wracał. Utykając i zatrzymując się co chwila. Okazała się, że nieszczęśliwie skręcił poważnie nogę niemal w połowie dystansu.

Z półmaratonu wyszły nici.  Kontuzja dawał o sobie znać długie tygodnie i do ulubionego biegania wrócił dopiero w połowie lata.

Adrian czuł poprzedniego wieczora, że coś jest nie tak. Jednak zamiast zaufać swojej intuicji i posłuchać tego wewnętrznego głosu poszedł biegać. Takie sytuacje ma i zna każda z nas.

Kontynuuj czytanie

Reklama